poniedziałek, 24 grudnia 2012

Skąd wziąć piękną twarz

Przedstawiać nie trzeba

Jest taki komentarz, który dość często powtarza się pod moimi zdjęciami. Brzmi on mniej więcej tak: Ech, zazdroszczę ci tych pięknych modelek. 

Wbrew pozorom, nie jest to głupi komentarz. Wręcz przeciwnie, trafia w samo sedno tego, co obrałem sobie za cel w mojej portretowej robocie. Pisałem o tym wcześniej.

Załóżmy więc, że postanowicie tak jak ja, skupić się na pięknych kobietach. Skąd brać te piękne, które do tego zechcą zapozować do portretu? Otóż macie szczęście. Z siedmiu miliardów ludzi, kobiety stanowią większość. A do tego, mają naukowo udowodnione skłonności do ulegania próżności1. Po prostu w znakomitej większości2 lubią, gdy ich uroda jest doceniana.

Skąd brać kandydatki? Proces jest dość prosty. Po zgromadzeniu niezbędnego minimum sprzętowego, zaczynamy od opanowania warsztatu. Do ćwiczeń mamy dziewczyny, siostry, żony, kochanki, sąsiadki, kochanki sąsiadek i tak dalej. Wszystko to na pewno piękne kobiety3. Niemniej jednak, ile można fotografować te same buzie4?

W sukurs przychodzi nam bardzo wyspecjalizowany serwis - maxmodels.pl. Jest to serwis, który niezwykle upraszcza proces umawiania się na zdjęcia - likwiduje pytanie, "czy chcesz być fotografowana?". Skoro ma profil, znaczy chce5. Tworzymy profil, wymyślamy fajne hasełko które pojawi się w opisie6. Wstawiamy zdjęcia, wykonane wcześniej w ramach ćwiczeń na żonach, siostrach i tak dalej. Przy czym, wstawiamy tylko naj naj najlepsze. Lepiej wstawić kilka ale możliwie dobrych, niż masę knotów, wśród których zabłyśnie okazjonalnie perełka. A potem korzystając z wyszukiwarki, przeglądamy profile w poszukiwaniu pięknych twarzy. Dokładnie patrzymy, ile jest photoshopa a ile prawdziwej twarzy, przeglądając możliwie dużo zdjęć każdej potencjalnej kandydatki. Photoshop to zmora maxmodels. A potem wysyłamy prywatne wiadomości o treści mniej więcej takiej: "Cześć, przypadkiem trafiłem na twój profil, jesteś obłędnie piękna7, czy zgodzisz się zaszczycić mnie pozując do fotografii?". Ważne, by pisać za każdym razem co innego - dziewczyny się znają i jak wyjdzie, że do każdej piszecie to samo, będzie głupia sytuacja. A potem to już poleci z górki. W miarę czasu, gdy będą coraz piękniejsze modelki, będą coraz piękniejsze fotki.

Oprócz maxmodels warto polować na piękne dziewczyny normalnie, znaczy na ulicy. Zróbcie sobie wizytówki z adresem www, pod którym można zobaczyć wasze fotki, przećwiczcie gadkę podobną do tego co wyżej i jazda. Tylko ostrożnie i kulturalnie, bo łatwo w pysk dostać jak się podejdzie niewłaściwie.

A potem możecie bloga zacząć albo coś.

1) prawie tak mocne, jak mężczyźni. Prawie.
2) niestety są wyjątki. Piękne kobiety które nie chcą być fotografowane. Irytujące.
3) zwłaszcza żony. Żony są piękne z zasady, w końcu nie żenilibyśmy się z brzydkimi kobietami, czyż nie?
4) otóż można. Jak jest pomysł, można wiele razy.
5) acz nie zawsze. I zrozum tu kobietę.
6) i koniecznie po angielsku.
7) piękne kobiety lubią słuchać, że są piękne. Wszyscy to wiedzą.

PS. Jak to było zrobione.
To zdjęcie nie bez kozery wstawiam tutaj. To jest właśnie taka fotka, zrobiona krótko po tym, jak założyłem profil na maxmodels.  Przeglądam sobie profile i bam! Dagmara. Mówię więc do mojej lepszej połowy, "patrz, to Dagmara, ale byłoby fajnie zrobić jej portret". "To zrób". "E, nie będzie chciała portretu od takiego gniotoroba". Ale wiadomość wysłałem. Dagmara okazała się w dechę plotkarą, zupełnie nie gwiazdą jaką sobie wyobrażaliśmy i od tej pory zrobiliśmy razem kawał solidnej fotograficznej roboty. Morał: nie ma się co obcinać, trzeba próbować. W związku z tym napisałem też maila z zaproszeniem na sesję do Angeliny Jolie8.

Oświetlone dwiema lampami i blendą. Główne światło tradycyjnie z góry, kontra z lewej i blenda pod buzią.

8) ale nie odpisała.

1 komentarz:

  1. A ja Ci, drogi gniotorobie, życzę wesołych świąt :)
    alosha.

    OdpowiedzUsuń